Monitoring cen: jak to działa i ile kosztuje
Ta strona opisuje mechanikę, nie korzyści. Co trafia na listę adresów, jak często odczytujemy stronę, na czym łączymy produkty z dwóch sklepów i z czego składa się rachunek.
Zacznij bezpłatnieZ czego składa się odczyt
Monitoring sprowadza się do czterech kroków, które powtarzają się w ustalonym rytmie. Każdy z nich może zawieść osobno, dlatego warto je rozdzielić, zanim ktoś powie, że narzędzie nie działa.
Najpierw ustalamy, które adresy mają być odczytane. Potem otwieramy każdy z nich osobno i wyciągamy z kodu strony konkretne pola. Następnie zapisujemy wynik jako wiersz z datą odczytu. Na końcu łączymy wiersze z różnych sklepów w jeden produkt.
- Lista adresów: po jednym adresie na produkt w danym sklepie.
- Odczyt pola: kwota, dostępność, wielkość opakowania, kod kreskowy.
- Zapis wiersza: wartość plus data i godzina odczytu.
- Połączenie: wiersze opisujące ten sam produkt trafiają do jednej grupy.
Lista adresów
Lista adresów jest całym ustawieniem. Nie wpisuje się nazwy sklepu i nie wybiera się kategorii, bo kategoria u sprzedawcy zmienia zawartość co tydzień, a adres karty produktu zostaje ten sam przez lata.
Adres zbiorczy, czyli listing kategorii, bywa wygodny na starcie i zawodny potem. Sprzedawca zmienia kolejność wyników, dokłada reklamy i wstawia produkty z innej półki, więc odczyt z listingu pokazuje co innego niż tydzień wcześniej. Karta produktu takiego problemu nie ma.
- Jeden adres opisuje jeden produkt w jednym sklepie.
- Wariant w innym rozmiarze lub kolorze dostaje własny adres, jeśli ma własną kwotę.
- Nieaktywny adres zostaje na liście z pustym wynikiem, bo zniknięcie karty też jest informacją.
- Listę buduje się raz, a potem uzupełnia przy wprowadzaniu nowych modeli.
Na jakiej podstawie łączymy dwa sklepy
Nazwa handlowa nie nadaje się na klucz. Ten sam model bywa zapisany jako zestaw trzech słów u jednego sprzedawcy i siedmiu u drugiego, z dopiskiem o kolorze, roku albo rynku docelowym. Dopasowanie po nazwie zawsze kończy się ręcznym przeglądem.
Kod kreskowy EAN jest jedynym polem, które producent nadaje raz dla całego rynku. Jeśli oba sklepy go podają, połączenie jest pewne. Jeśli któryś go nie podaje, zostaje numer katalogowy producenta, a dalej dopiero przegląd ręczny z udziałem człowieka, który zna półkę.
- Pierwszy wybór: kod EAN z karty produktu.
- Drugi wybór: numer katalogowy producenta plus wielkość opakowania.
- Ostatnia możliwość: kolejka do przeglądu, w której decyduje człowiek.
- Wiersz bez klucza zostaje w danych jako odczyt niepołączony, nie jako brak.
Z czego składa się rachunek
Płaci się za odczytaną stronę i tylko za nią. Nie ma miesięcznego abonamentu, nie ma opłaty za stanowisko i nie ma limitu liczby projektów, więc rachunek rośnie dokładnie wtedy, gdy rośnie lista adresów.
Pierwsze pięć zapytań jest bezpłatne, co wystarcza na sprawdzenie, czy w ogóle wyciągamy z danej karty to, co trzeba. Plan konta nadal ma własne ograniczenia techniczne, na przykład liczbę równolegle działających konfiguracji, więc duże wdrożenie warto omówić wcześniej.
- Strona zwykła: 0,00015 € za jeden odczyt.
- Tysiąc odczytanych stron: 0,15 €.
- Strona, której nie udało się odczytać: bez opłaty.
- Historia wyników: dostępna przez dziewięćdziesiąt dni.
Gdy strona nie odpowie
Część odczytów nie dochodzi do skutku i jest to normalny stan, nie usterka. Sklep bywa niedostępny, karta produktu wraca jako strona błędu, a czasem sprzedawca celowo blokuje ruch automatyczny. Nieudany odczyt nie obciąża rachunku, bo płaci się wyłącznie za stronę dostarczoną.
Ważniejsze od pojedynczego nieudanego odczytu jest to, co widać w danych. Jeśli jeden sklep przestaje oddawać wyniki na stałe, w danych pojawia się ciągła przerwa i wtedy trzeba zmienić sposób odczytu, a nie czekać na kolejny przebieg.
- Adres pominięty w jednym przebiegu zostaje odczytany w następnym, bo lista adresów się nie zmienia.
- Trwała przerwa w jednym sklepie wymaga zmiany konfiguracji.
- Puste pole i brak odczytu to dwie różne rzeczy i są zapisywane osobno.
- Dane z ostatnich dziewięćdziesięciu dni pozostają dostępne do pobrania.
Rachunek na liczbach
- Jedna odczytana strona zwykła
- 0,00015 €
- 1.000 odczytanych stron
- 0,15 €
- Zapytania bezpłatne na początek
- 5
- Nieudany odczyt
- bez opłaty
- Dostępność historii wyników
- 90 dni
- Gotowe punkty dostępu w interfejsie programistycznym
- 35
Kwoty dotyczą strony zwykłej. Strona wymagająca uruchomienia skryptów przeglądarki kosztuje więcej, a wysokość stawki podaje cennik.
Pytania techniczne, które wracają
Jak często odczytujemy jedną kartę produktu?
Rytm ustala się przy konfiguracji, a najkrótszy odstęp dostępny w harmonogramie to raz na dobę. Przy asortymencie, który zmienia kwotę kilka razy dziennie, przebieg uruchamia się częściej z własnego kodu przez API, ale wtedy rośnie liczba odczytanych stron, czyli rachunek.
Co zrobić, gdy sklep nie podaje kodu kreskowego?
Zostaje numer katalogowy producenta razem z wielkością opakowania. Jeśli i tego nie ma, wiersz idzie do kolejki przeglądu, gdzie decyzję podejmuje człowiek, a nie dopasowanie po nazwie.
Czy potrzebny jest programista, żeby to uruchomić?
Do zbudowania konfiguracji nie. Programista jest potrzebny wtedy, gdy wyniki mają trafiać wprost do systemu magazynowego albo do hurtowni danych, bo wtedy korzysta się z API.
Co dzieje się z danymi po dziewięćdziesięciu dniach?
Przestają być dostępne do pobrania z panelu. Jeśli historia ma zostać na dłużej, pobiera się ją cyklicznie do własnej bazy albo do arkusza i przechowuje po swojej stronie.